05.02.2019

Przedwielkanocny stroik

Nie lubię rozbierać choinki i zawsze mam chęć zostawienia jej do następnego roku. Teraz też przyszła mi taka myśl do głowy, ale okazuje się, że posiadanie antykotnego stojaka na bombki stwarza wiele możliwości. Zamiast bożonarodzeniowych ozdóbek, do kółek przymocowałam kilka szydełkowych serwetek i w ten sposób powstał stroik przedwielkanocny. Cieszy mnie on tym bardziej, że został pozytywnie przyjęty przez Melanię Kota.

08.01.2019

Sweter z celtyckim karczkiem

Wreszcie zrobiłam swój wymarzony "namiocik". Włóczka, w ślicznym kolorze jeansu, która ufokowała w pudle od ośmiu lat, stała się swetrem. Długo nie mogłam zdecydować się na wzór i fason. W ubiegłym roku byłam gotowa na eksperyment z metodą bezszwową, ale stchórzyłam. W listopadzie, po godzinnej rozmowie z zakręconą celtycko Dorotą Kowalczyk, udało się wymyślić coś co mnie zadowoliło. Dorota wzór narysowała a ja zrobiłam resztę. 
Nie jestem w stanie zrobić lepszego zdjęcia swetrowi nałożonemu na chudą Ziutę. Tym bardziej, że między rozmiarem M a XL jest niewielka różnica. Na wiosnę postaram się dorzucić zdjęcia na ludziu.
Materiałoznawstwo: włóczka Wendy Aran, druty 5,0

06.01.2019

Podkładki i pokrowiec

Od dawna miałam w planie zrobienie nowych podkładek na stół. Takich "gościowych" bo te codzienne, po tym jak zaliczyły parę spotkań z jedzeniem i piciem,  nie za bardzo nadają się do pokazania obcym. Tym razem postanowiłam zrobić okrągłe. Wzór znalazłam na Pintereście i nie udało mi się ustalić jego autora.
Zrobiłam też sznurkowy pokrowiec na tablet. Nie chciałam zwykłych półsłupków i dlatego wybrałam wzór tkany (tak się chyba nazywa). Nie do końca jestem z niego zadowolona, mógłby być trochę mniejszy, ale za to dobrze chroni moją nową zabawkę.
Materiałoznawstwo:
włóczka Alize bella, dwukolorowy sznurek 5mm z Mili Druciarni, szydełko nr 4,0 i 10,0

30.12.2018

Zimowy komplet

Jakiś czas temu byłam zmuszona (nowa kurtka) do zrobienia nowego zimowego kompletu. W najbliższej pasmanterii nabyłam włóczkę Shetland Yarn Artu (30% wełny, 70% akrylu) a następnie sięgnęłam do celtyckich wzorów Doroty Kowalczyk. Czapkę i mitenki zrobiłam na drutach 4,5, szalik na 5,0. Na całość zużyłam 400g włóczki. 


26.11.2018

Powrót do miniaturek

Nie wiem czy Czytelnicy "bibliotecznika", o ile jeszcze takowi są, zauważyli, że dawno nie prezentowałam szydełkowych miniaturek. Stało się tak ponieważ chciałam dać wytchnienie oczom, ale patrząc na skończone projekty, nie wiem czy to się udało. Być może nadal koncentrowałabym się na większych robótkach gdyby nie zdjęcie, które zobaczyłam na jednej z fabebookowych grup. Mała laleczka z domkiem nie stanowiła dla mnie wielkiego wyzwania a więc kupowanie wzoru nie było konieczne. Z opisu. zamieszczonym na Raverly, wynika że autorka (Diana Moore) proponowała kordonek Lizbeth Size 40, ja zdecydowałam się na Maję 8 i w związku z tym moja lalka jest troszkę większa. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Może jeszcze kiedyś zrobię podobną z Lizbeth Size 40. Nie wiem czy miniaturki wrócą na moje szydełko, póki co chcę skończyć sweter.
Wzór do kupienia TU
Materiałoznawstwo: kordonek Maja8 i Aria, szydełko 0,9 i 1,5

20.11.2018

Świąteczne skrzaty

Zbliżają się święta i na znajomych blogach i facebookowych grupach pojawiają się bożonarodzeniowe ozdoby. U mnie też coś się zrobiło i coś się robi, ale ostatnio nie mam mocy sprawczej żeby owe cosie sfotografować i wrzucić na bloga. Na razie pokaże skrzata, który powstał w październiku i grzecznie czekał na swoją kolej. Wzór znalazłam na blogu "Skapa och Inreda".
Wzór: TU
Materiałoznawstwo: kordonek Aria, szudełko 1,5

30.10.2018

Szary naszyjnik, czyli do trzech razy sztuka.

Kilka lat temu zachwycił mnie Down To A Sunless Sea (Medicine Bag) znaleziony na stronie Another Country Bead Works. Na podstawie zamieszczonego tam zdjęcia zrobiłam naszyjnik dla siebie i Koleżanki. Bardzo go lubiłam, ale kiedyś spodobał się znajomej, a ja lubię robić prezenty... Po kilku latach postanowiłam zrobić naszyjnik po raz trzeci. Może tym razem dłużej pobędzie ze mną.
Materiałoznawstwo:
Toho 11/0: Silver Frosted Black Diamond, Silver-Lined Gray,
Toho 8/0: Silver-Lined Lt Gray,
Kulki 6mm: agat szary

18.10.2018

Jesienne dynie

Na straganach - dynie, na blogach kulinarnych - dynie, na stronach robótkowych - dynie, to i u mnie pojawiły się dynie. W poprzednich latach robiłam je szydełkiem, ale znalazłam wzór "drutowy" i postanowiłam go wypróbować. Linki do wzorów zamieściłam pod zdjęciami.
Dyniowe wzory TU i TU.
Materiałoznawstwo: włóczka "Sara" i Nako Bonbon Ince, szudełko 2,0 i 2,5, druty 3,23

09.10.2018

Grinda

Kiedyś już pisałam, że bardzo lubię wzory stworzone przez  Tatsianę Kupryianchyk (Lilla Björn). Na przełomie lipca i sierpnia, na jej blogu, pojawiła się Grinda MAL. Przez pięć tygodni pojawiały się kolejne części pięknej, szydełkowej chusty. U mnie trwało to trochę dłużej bo nie mogłam zdecydować się na włóczkę i po długim przeszukiwaniu sklepów internetowych zdecydowałam się na włóczkę Scheepjes Spirit w kolorze konika polnego.

Wzór chusty można znaleźć TU
Materiałoznawstwo: włóczka Scheepjes Spirit, szydełko nr 4,0

29.09.2018

Mochila bag

Od połowy lipca, moim robótkowym numerem jeden, była mochila. Nie mogę powiedzieć żeby metoda tapestry crochet była trudna, ale wymaga dużej koncentracji. Cały czas musiałam uważać żeby środkowe nitki nie były widoczne i żeby nic się nie marszczyło. Wczoraj torba została skończona, a dzisiaj korzystając z pięknej pogody, wyprowadziłam ją na spacer.
Autorka wzoru na denko jest Anabel Parra - TU
Boki, na moją prośbę, zaprojektowała Dorota Kowalczyk "Devorgilla"

Materiałoznawstwo: włóczka Alize bella, szydełko nr 2,0

31.07.2018

Koszyk nr 2

Powoli wyrabiam sznurkowe reszteczki, które dostałam od Koleżanki Doroty. Tym razem wybrałam turkus, pomarańcz, czerwień i biel. Końcówki tradycyjnie wypuściłam na wierzch i dodatkowo przewlekłam pomarańczowe, drewniane koraliki. Całkiem zgrabny koszyk mi wyszedł. Nie jest duży i myślę, że dobrze będzie mi służył.
Materiałoznawstwo: sznurek bawełniany, szydełko nr 9

25.07.2018

Kolczyki

"Złoty" komplet trafił do rąk mojej Koleżanki. Podobał się tak bardzo, że zostałam poproszona o zrobienie malutkich kolczyków. Ponieważ Anię lubię to nie miałam problemu ze spełnieniem jej prośby, tym bardziej, że najpierw zawiozła mnie do warszawskiego sklepu Royal Stone, z którego wprawdzie nie wyszłam z pustymi rękami, ale liczyłam na większy asortyment. 
 Materiałoznawstwo: koraliki Toho 11/0: Metallic Hematite, Gold Lined Crystal