05.01.2010

Czapki, szaliki i urodziny

Właśnie uzmysłowiłam sobie, że minął też rok od momentu założenia przeze mnie bloga.

Czy to był dobry rok? Trudno powiedzieć….. Na pewno mogłam częściej pisać, ale nie zawsze miałam czas i nastrój. Zresztą wcale nie zamierzałam pisać codziennie, nie jestem przecież politykiem. Cieszyły mnie natomiast wszystkie komentarze zamieszczane pod postami, bo to oznacza, że jednak ktoś tu zagląda. Ostatnio nawet pojawiły się całkiem nowe czytelniczki, które jeszcze raz witam.
W ramach noworocznych zobowiązań postanowiłam:
  1. znaleźć więcej czasu na czytanie książek (nazbierał mi się niezły stosik),
  2. wykończyć wszystkie zaczęte robótki,
  3. poznać zasady „klockowania”,
  4. rozwinąć się frywolitkowo,
  5. podciągnąć się scrapkowo,
  6. nie kupować kolejnej włóczki zanim nie wykorzystam zapasów (wiem, że się nie uda)
To chyba wystarczy, nie będę przesadzać:)
Od połowy grudnia siedziałam w domu. Nie sprzątałam (nie lubię), nie myłam okien (rusztowania), ale robótkowałam. Najbardziej ucieszyła się z tego Nika bo udało mi się zrobić jej czapkę i szalik. Wzór jest bardzo prosty: pasy prawe i lewe, a najważniejsze są odblaskowe kolorki. Dziecko jest zadowolone i to jest najważniejsze.

W ramach poprawy humoru i sprawdzenia swoich umiejętności zrobiłam dwie broszki z filcu. Nie są one tak piękne jak u Bries , ale „pierwsze koty za płoty”.

No i wydłubałam sobie szalik „ baktus”. Z resztek „Mirelki” wydłubałam. Żeby był trochę inny od tych, które zeszły z drutów koleżanek, wrobiłam koraliki. Dowiązałam je również w miejscu łączenia dwóch kolorów. Szaliczek nosi się dobrze i grzeje mi szyję w czasie mrozów.
To by było na tyle.......

3 komentarze :

  1. Życzę wytrwałości w postanowieniach noworocznych!
    Szalik i czapka świetne, w sam raz na zimowe chłody!
    A brochy- piękne! Zwłaszcza ta brązowa!:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, to nie próżnowałaś :)
    Brochy świetne.
    Moc życzeń urodzinowych. Niech Ci się spełnia co sobie wymarzysz :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję