17.04.2020

Skarpetki

Jeżeli kiedyś, jakiś biograf zechce opisać moją naziemską działalność, to śmiało może zaznaczyć, że mając sześćdziesiąt jeden lat, zrobiłam  pierwsze skarpety i będzie to najprawdziwsza prawda. 
Przy okazji przetestowałam druty addiCraSyTrio. Początkowo było ciężko, ale im dalej, tym lepiej. Na pierwszej skarpetce widać walkę z materią, na szczęście druga zrobiła się prawie sama i bez błędów. 
Skarpetki zrobiłam dzięki kursowi Iwony Eriksson.
Materiałoznawstwo: Drops Fabel, druty: 2,5

2 komentarze:

  1. Gratuluję :))
    Ja na razie na swoim koncie mam jedną skarpetę robioną na 5 drutach i na tym na razie koniec.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak widać - nigdy nie mów "nigdy" :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję