01.05.2009

Czytelnia


Ostatnio zaczęły wołać mnie książki. Na pierwszy ogień poszły trzy powieści Agnieszki Tyszki: „M jak dżem”, „Kawa dla kota” i „Miłość bez konserwantów”. Bohaterką jest, borykająca się z poważnymi problemami, trzynastoletnia Nela.. W szkole dokuczają jej agresywne koleżanki, a na pomoc nauczycieli nie może liczyć. Nie ma kontaktu z ojcem, który wyjechał za granicę i zapomniał o najstarszej córce. Spotkanie z nim jest dla dziewczynki bardzo trudne i bolesne. Niespodziewanie zostaję starszą siostrą i opiekunką do dzieci. W czasie pobytu nad morzem poznaje sympatycznego Kota, ale ta znajomość przysporzy jej kłopotów. Musi także poradzić sobie z chorobą małej Sophie.
Na szczęście dziewczynka zawsze może liczyć na mamę i ojczyma. Przełomowym momentem w życiu Neli okazuje się spotkanie staruszki o wdzięcznym imieniu Lila. Mieszka ona w małym, brzoskwiniowym domku i produkuje zaczarowane dżemy, które potrafią obłaskawić nawet groźną babcię Felicję. Pani Lila szybko staje się dobrym duchem Neli i jej rodziny.
Agresja w szkole. Małżeństwo, które nie ma czasu dla sześcioletniej, adoptowanej córeczki, a wygórowane wymagania doprowadzają dziecko do choroby. „Zły” nauczyciel matematyki. To główne tematy poruszone powieściach Agnieszki Tyszki. Wszystko kończy się dobrze, jak w bajce, ale zastanawiający jest stosunek autorki do szkoły. Niekompetentna dyrektorka Biedrona, nauczycielka matematyki zwana Wielką Nieprawdziwą, która okazuje się być osobą chorą psychicznie. Czy są tacy nauczyciele? Wolę na to pytanie nie odpowiadać.

"Grę anioła” przeczytałam dzięki podróży do Warszawy. Dziesięć godzin w pociągu (w obie strony). Autorem powieści jest Ruiz Zafón Carlos. Jego poprzednia powieść, „Cień wiatru” stała się światowym bestsellerem.
Barcelona, rok 1917. Młody chłopak, David Martin pragnie zostać pisarzem. Dzięki protekcji swojego opiekuna, Pedra Vidala pracuje w redakcji podrzędnej gazety „La Voz de la Industria”. Pewnego dnia redaktor naczelny proponuje mu napisanie opowiadania. W ten sposób powstaje pierwszy odcinek „Tajemnic Barcelony”. Ten kryminał w odcinkach przynosi autorowi popularność, dzięki któremu Martin może podpisać kontrakt z barcelońskim wydawnictwem na powieść pt. „Miasto Przeklętych”. David pisze pod pseudonimem Ignatius B. Samson. Po ukazaniu się pierwszych tomów „Miasta Przeklętych” z Martinem nawiązuje kontakt Andreas Corelli, przedstawiający się jako francuski wydawca i proponując, aby ten napisał dla niego książkę. Pełen wątpliwości Martin wyraża jednak zgodę. Jednocześnie pragnie rozwiązać tajemnice domu, w którym mieszka. Systematycznie spotyka się z Andreasem Corellim - uosobieniem szatana. Mami on Davida obietnicami dobrobytu i zdrowia. Młody człowiek szybko przekonuje się, że współpraca z tajemniczym pryncypałem nie przyniesie mu szczęścia. Stara się zerwać umowę.
„Gra anioła” stanowi pierwszą część „Cienia wiatru”. Po raz kolejny możemy odwiedzić antykwariat Sempere i Cmentarz Zapomnianych Książek. Poznajemy także dziadka i rodziców Daniela Sempere.
Czy powieść mnie zachwyciła? Trudno powiedzieć. Czy przeczytam kolejną powieść Zafóna? Oczywiście.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję