03.08.2017

Smutny psiak

Zaczął się sierpień i mimo najszczerszych chęci nie udało mi się skończyć chust. Mówi się, trudno i wraca się do miniaturek. Tym razem powstał prototypowy pies, a że przy robocie bawiłam się dobrze, to dodałam nad oczkami powieki, Nie było to łatwe ponieważ zwierze ma trzy centymetry, a owe powieki zostały wrobione, a nie przyszyte. Cóż, jak szaleć, to szaleć.
Materiałoznawstwo: kordonek Maja 8, szydełko 1.0

7 komentarzy :

  1. Uroczy jest. Tylko czemu taki smutny...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. Psiak jest cudowny, nawet smutny. A może właśnie dlatego:-) Nie chcę się powtarzać, ale....LUDZIE TEGO NIE ROBIĄ!! Jakim cudem robisz takie maleństwa??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Sama nie wiem jakim cudem... :)

      Usuń
  3. Aż chciałoby się go przytulić i pocieszyć:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję