28.06.2013

Chusteczka

Kupiłam bluzkę z za dużym dekoltem. Na spacer - może być, ale do pracy - nie za bardzo. Musiałam wykombinować jakąś "zasłonkę". Szaliczków i apaszek nie lubię, a poza tym w lecie mogłoby mi być trochę za ciepło. W poszukiwaniu pomysłu przejrzałam znane i nieznane blogi i na jednej z rosyjskich stron, znalazłam bardzo ciekawą chusteczkę....
Tu na ludziu....
Wykorzystane materiały: koraliki Toho 11/0 (Silver-Lined Hyacinth, Lined Burnt Orange, Silver-Lined Burnt Orange), kryształki Fire Polish (Dark Topaz), kryształki niewiadomego pochodzenia oraz ptaszkowa zawieszka.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze.

11 komentarzy :

  1. No prezentuje się rewelacyjnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę. Z koralików można zrobić wszystko.
    :)
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  3. No wiesz! Niby nic nie robisz a potem jak pokażesz to "nie robienie" to człowiek siada z wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aj, aj, w pierwszej chwili myślałam, że to ażurek na szydełku. A tu taki majstersztyk :) Świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Chusteczką bym tego nie nazwała, to przecież całkiem pokaźny naszyjnik. Ile koralików zużyłaś? ;-)

      Usuń
    2. Ponad cztery paczuszki :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa chusteczka - świetnie się prezentuje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Rewelacyjny klimat! Piękny kolor.
    Pozdrawiam. Lafemka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też myślałam, że to szydełkowa chusteczka, ale byłoby to zbyt proste jak na Ciebie:-)
    CUDO!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem tu po raz pierwszy, jeszcze nie wiem, co spotkam w dalszej drodze zwiedzając Twój blog, ale już muszę powiedzieć, że jestem absolutnie ZACHWYCONA Twoją apaszką. Jako osoba zajmująca się rękodziełem od wielu lat jestem bardzo krytyczna, a na dodatek spędziłam cały wieczór przeszukując katalogi blogów handmade, ale Twoja apaszka automatycznie zatrzymała mnie z otwartą paszczą :D
    Piękna praca!
    A teraz mogę zwiedzać dalej ;)
    Podrawiam,
    Schen z http://schen-rekodzielo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję