09.09.2013

Trochę wiosny, jesienią

Skończyłam peyotową bransoletkę, której fragment niedawno pokazywałam. Nie chciałam żeby była zapinana i musiałam zakończyć wyplatanie tak, aby początek i koniec wzoru do siebie pasował. Zakończyłam, zszyłam, założyłam na rękę i...... bransoletka okazała się za duża. Nie powtórzę słów, które miałam ochotę powiedzieć. Rozprułam, sprułam i dopasowałam.  Nie powiem żebym nie była z końcowego efektu zadowolona i już zaczęłam się rozglądać za następnym wzorkiem.
Długość - 19 cm., szerokość 5 cm.
Wzór: salon bisera
Materiały: koraliki Tocho 11/o: inside - colour luster crystal/capri blue-lined, silver - lined crystal, silver-lined frosted light siam ruby, silver - lined aquamarine.

7 komentarzy :

  1. SZALONA!!:-)
    Kapitalna ta L E T N I A bransoletka:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW :) Piękna :) Ależ to musiało wymagać pracy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Beatko!! wiele było nadgarstków, które chciały "dopasować" się do tego arcydzieła...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawsze cieszą i dlatego bardzo wszystkim za nie dziękuję