Drugi, ale nie ostatni woreczek dla owieczek. Wzór, inspirowany haftem kaszubskim, opracowała Agnieszka Dzikiewicz-Krawczyk (home_of_cords)
Materiałoznawstwo: włóczka Arwetta (Filcolana), druty 2,0
Drugi, ale nie ostatni woreczek dla owieczek. Wzór, inspirowany haftem kaszubskim, opracowała Agnieszka Dzikiewicz-Krawczyk (home_of_cords)
Materiałoznawstwo: włóczka Arwetta (Filcolana), druty 2,0
Woreczek dla owieczek i hafty z Zachełmia.
Zachełmie jest małą karkonoską wioską. Na początku XX było to popularne wśród naukowców i artystów letnisko. Zamieszkał tam, między innymi Bernard Wilm - filozof i pisarz, przyjaciel noblisty Gerharta Hauptmanna. Wilma bardzo interesowała kultura Górali Karkonoskich. Ponieważ mieszkańcy Zachełmia od dawna nie nosili ubrań wywodzących się z tradycji tamtych terenów, Wilm postanowił taki strój stworzyć. Miał on być funkcjonalny i wygodny. O szczegółach można przeczytać w artykule "Über Tracht und das Saalberger Hemd Von Bernhard Wilm". Najważniejszym dla zachełmiańskiego stroju dniem, okazał się ten, w którym Wilm spotkał w domu Hauptmanna Johannesa M. Avenariusa. Malarz ubrany był w przywiezioną z wędrówki po Czechach i Morawach, zapinaną na haftki, białą koszulę ozdobioną pięknym haftem krzyżykowym. Wilm zakochał się w tych haftach i postanowił, że podobne będą nosić mieszkańcy Zachełmia. W haftach opracowanych przez Bernarda Wilma pojawiają się elementy nawiązujące zarówno do tradycji rycerskich, jak i charakterystyczne dla Karkonoszy motywy roślinne i zwierzęce, (między innymi pierwiosnkę maleńką i jelenie). Zdobione haftem koszule „Saalberger Hemden” stały się bardzo modne i jeszcze przed rokiem 1910 znane były w całej prowincji. Od 2008 roku hafty z Zachełmia przeżywają renesans. Organizowane są warsztaty, można też kupić, ozdobione haftem pamiątki.
O haftach z Zachełmia, po raz pierwszy przeczytałam w 2013 r. Trafiłam wtedy na materiały z seminarium poświęconemu koszulom z Zachełmia (Saalberger Hemden - Vortrag im Dezember 2006 in Haus Schlesien (Königswinter) für das Seminar der Kulturreferenten). Oprócz tekstów pojawiły się nie tylko zdjęcia oryginalnych koszul, ale i wzory haftów zrekonstruowanych przez Katharinę Müller - wnuczkę Bernahrda Wilma. Niestety materiały, ze strony Domu Śląskiego w Königswinter, usunięto. Długo zastanawiałam się nad sposobem wykorzystania oryginalnych wzorów karkonoskich. Myślę, że przerobienie ich na żakard było dobrym pomysłem.
Materiałoznawstwo: włóczka Arwetta (Filcolana), druty 2,0
Bibliografia:
Ze zdziwieniem skonstatowałam, że od dwóch lat nie zrobiłam ani jednej owieczki. Wprawdzie chciałam od nich odpocząć, wymyślić coś nowego, ale że aż dwa lata? Na szczęście, w pewien lipcowy poranek, owieczki wróciły i to w nowych żakardowych sweterkach. Bardzo mi się podobają. Żakardowe kwiatki, inspirowane haftem kaszubskim opracowały Katarzyna Formela i Agnieszka Dzikiewicz-Krawczyk Wzór różyczki znalazłam w Internetach. Owieczki powędrowały już do nowych domów.
Materiałoznawstwo: Kordonek Aria, włóczka Arwetta (Filcolana), szydełko 1,75, druty 2,0
Oto i one - "Arabian Nights Socks" by home_of_cords. Są to moje pierwsze skarpetki w całości dziergane żakardem. Na szczęście wzór jest bardzo dobrze opisany i rozrysowany. Nie wiem tylko, jak je nosić? Przecież, na stopach nie będą widoczne. Chyba będę musiała opanować chodzenie na rękach.
Materiałoznawstwo: Drops Fabel, druty 2,5
W tym roku nie planuję dużych projektów. Wyjątkiem może być celtycki sweterek, ale nie do końca wiem, czy powstanie. Na moim dysku sporo jest wzorów na "maleństwa", takie jak skarpetki i maskotki, może to one zagoszczą na moich drutach i szydełku? Czas pokaże. Dzisiaj chcę pokazać woreczek, na którym pojawił się żakard Doroty Kowalczyk. Można w nim przechowywać różne drobiazgi, może też być woreczkiem na prezent dla kogoś, kto doceni ręczną robotę.
Materiałoznawstwo: włóczka Nord Drops, druty 2,5
Miał być żakardowy szalik, ale doszłam do wniosku, że będzie za ciężki, za ciepły i niewygodny w użyciu. Komin będzie akurat. Minus mojego wyboru jest jeden.... piękne żakardowe wzory, zaprojektowane przez Dorotę Kowalczyk, będą mało widoczne.
Materiałoznawstwo: Drops Nord, druty 3,0Z żakardami nigdy nie było mi po drodze. Irytowała mnie konieczność ciągłego zmieniania nitek i obawa, że wzór będzie ściągnięty albo za bardzo rozwleczony. Czas mijał, żakardy stały się modne, a w Internecie pojawiły się tutoriale pokazujące metody prowadzenia nitek. Aż wreszcie nadszedł dzień, w którym stwierdziłam, że nie będzie żakard pluł mi w twarz, wzięłam byka za rogi i... mam nową czapkę. Bezpłatny wzór "Easy Peasy Hat” opracowała Karolina Adamczyk. Można go znaleźć na Ravelry.
Przy okazji czapkowania przetestowałam, zakupione eksperymentalnie, mercedesy Lantern Moon. Myślałam, że drutów SeeKnit, nic nie pokona, myliłam się. Czarne hebany są leciutkie, idealnie gładkie (nie za śliskie), dobrze przylegają do ręki, a sztywna żyłka podtrzymuje robótkę. Kupiłam krótkie (10 cm) i dzięki temu będę mogła z nich korzystać także przy robieniu czapek. Mają jedną wadę, jest nią cena. Na szczęście są święta, urodziny, imieniny...
Materiałoznawstwo: włóczka Drops Karisma, druty 3,0 i 4,0