Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Melania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Melania. Pokaż wszystkie posty

28.10.2012

Wszystkiego po trochu....

... czyli:
- dwa emotki - breloczki dla bliźniąt
- zima za progiem i trzeba było zrobić szalo-komin i czapeczkę dla Niki.
- kolejny komin, tym razem dla nikowej koleżanki. Robi się go szybko, bo wełna gruba i można było wyciągnąć druty nr 9 (drewniane, po babci)
- na koniec zdjęcie, podglądającej sąsiadów, Melki
Pozdrawiam

9.08.2010

Melania

Dziękuję za miłe komentarze :) Cieszę się, że zaglądacie do mnie :)
Wróciłam do Wrocławia po trzech tygodniach leniwego lenistwa. Trochę żal, ale za rok znowu (mam taką nadzieję) będzie Perzanowo, cisza, dobre jedzenie, robótki i spacerki do lasu. W tym roku niestety spacerki odpadły z powodu gzów, które atakowały jak wściekłe. Może za rok będzie lepiej.
Gospodyni bardzo podobała się frywolitkowa biżuteria (o pudełku nie wspomnę). Na miejscu dorobiłam jeszcze kwiatek do spinki do włosów.
O moich tamtejszych robótkowych poczynaniach nie będę jednak dzisiaj pisała, ponieważ zaraz po naszym powrocie, pojawiła się u nas Melania. Przyjechała z podwrocławskiej wsi. Mieszkała tam w rozwalającej się stodole, na której rosły piękne słoneczniki. Melania ma około dwóch miesięcy, jest trochę dzika, ale od razu podbiła serca domowników.
Melania jest bibliofilem.

Najbardziej jednak, lubi siedzieć na parapecie okiennym.

I to by było na tyle....