Wernisaż "Pierwszej Wystawy Dzianych Miniatur" zbliżał się wielkimi krokami, a ja nie miałam co na siebie włożyć. Czasu na myślenie było mało i dlatego postawiłam na sprawdzone wzory. Na szczęście, dzięki "nawszelkiwypadkowi" oraz promocji Dropsa, miałam włóczkę. Schematy dwóch wersji celtyckich ostów zostały narysowane przez niezawodną Dorotę Kowalczyk. Produkcja swetra, z siedmiu motków "Soft Tweedu", trwała dwa tygodnie. Uff! Zdążyłam.