Mam Pozytywnie Zakręconą Koleżankę, która tworzy wzory do szuflady. Robi to od lat i nic na to poradzić nie można. Najpierw wrzucała tam wzory inspirowane węzłami celtyckimi, a teraz zabrała się za nowoczesne wzory warkoczowe. Jeżeli dobrze pójdzie i moja Zdolna Koleżanka się nie rozmyśli, to może pojawi się wiekopomne dzieło zawierające w sobie 100 (albo i więcej) nowych wzorów. W ramach testów wykorzystałam jeden z nich do zrobienia poniższego kompletu. Czapkę i komin zrobiłam z "Czterdziestki" a mitenki z dropsowego Norda.